Archiwa blogu

Mucha: Obydwa państwa gotowe do Euro 2012

Obydwa państwa są gotowe do Euro 2012 – zapewniła w Warszawie minister sportu i turystyki Joanna Mucha podczas telemostu między Polską i Ukrainą, zorganizowanego z okazji przypadających w środę 100 dni do rozpoczęcia piłkarskich mistrzostw Europy.

Obecny w Kijowie wicepremier Ukrainy odpowiedzialny za przygotowania do Euro Borys Kołesnikow podkreślił, że także UEFA potwierdziła gotowość obu krajów do przeprowadzenia turnieju. Dodał, że w rekordowym czasie na Ukrainie powstały lub zostały zmodernizowane cztery stadiony i lotniska, nie ma też problemów z drogami.

Także minister Mucha zwróciła uwagę na to, że niemal wszystkie zaplanowane inwestycje są ukończone lub znajdują się w końcowej fazie realizacji. Poinformowała, że w połowie maja Polska oficjalnie ogłosi pełną gotowość do mistrzostw.

Za najważniejsze zadanie na najbliższe trzy miesiące przed turniejem minister Mucha uznała skrócenie czasu odpraw na przejściach granicznych między Polską a Ukrainą: dwóch kolejowych, gdzie na przekroczenie granicy trzeba czekać od 40 minut do godziny, i sześciu drogowych – gdzie trwa to nawet cztery godziny.

Jak wyjaśniła, obsada kadrowa na przejściach zostanie wzmocniona, a procedury – usprawnione. – Jest to absolutnie nasz priorytet – podkreśliła.

O postępach w przygotowaniach obrazowo mówił prezes spółki PL.2012 Marcin Herra, który podkreślił, że w ciągu czterech lat stopień zrealizowanych inwestycji wzrósł z pięciu do 94 procent.

– Kiedy w lutym 2008 roku UEFA opublikowała raport oceniający przygotowania dominował w nim kolor czerwony, oznaczający poważne zaległości. Dziś można znaleźć w nim barwy wiosenne – zielone lub ewentualnie żółte – podkreślił Herra.

Jego zdaniem najważniejszą kwestią będzie przyjazna i sprawna obsługa kibiców. Każdy mecz mistrzostw organizatorzy będą traktowali jako oddzielne wydarzenie wymagające stosownego podejścia.

– W przypadku meczu Polska – Grecja na Stadionie Narodowym istotne będzie zapewnienie sprawnego transportu z lotniska. Jednak już w przypadku spotkania Czechy – Rosja we Wrocławiu większość kibiców, szczególnie naszych południowych sąsiadów, będzie od rana przyjeżdżała samochodami – wyjaśnił Herra.

Szkolenie z języka angielskiego przejdzie łącznie 50 tysięcy policjantów i 2,5 tys przedstawicieli innych służb. Na komisariatach i w szpitalach dyżury mają pełnić wolontariusze znający inne języki obce.

Jedną z nielicznych kwestii, które wywołują jeszcze niepokój UEFA, są warunki zakwaterowania na Ukrainie. Obecny w Kijowie dyrektor wykonawczy UEFA Events Martin Kallen powiedział, że m.in. o tym problemie będzie mowa w przyszłym tygodniu na spotkaniu przedstawicieli komitetów organizacyjnych obu krajów w Polsce.

Jak wyjaśnił, w niektórych hotelach na Ukrainie ceny są bardzo wygórowane. – Rozmawiałem już z tymi ludźmi i apelowałem o rozsądek. Wskazywałem, że to źle wpływa na wizerunek całego kraju – przyznał Kallen, który zaznaczył jednak, że niezależnie od tego miejsc noclegowych na Ukrainie na pewno nie zabraknie.

Zgodził się z tą oceną wicepremier Kołesnikow.Jest to dla nas pewien kłopot, ale pragnę podkreślić, że żadne miasto na Ukrainie, nawet Kijów, nie przyjmowało do tej pory tak wielkiej liczby gości, jakiej spodziewamy się na Euro-2012” – powiedział.

Dziennikarze ukraińscy pytali z Kijowa, czy i w Polsce zaobserwowano wzrost cen w hotelach na czas turnieju i co zrobiono, by zapobiec temu zjawisku. Minister Mucha wyjaśniła, że z właścicielami hoteli prowadzono rozmowy i przekonywano ich, aby stworzyli kibicom warunki zachęcające do powrotu do Polski w przyszłości.

Dyrektor komitetu organizacyjnego Euro-2012 w Polsce Adam Olkowicz uważa, że nie ma już żadnych spraw, które mogą wywoływać niepokój. Zapowiedział, że 23 kwietnia odbędzie się prezentacja biletów na Euro-2012, a niedługo potem UEFA będzie przesyłać je szczęśliwym nabywcom.

Już 9 maja, na miesiąc przed turniejem, stadiony zostaną przejęte przez UEFA, która dostosuje je do rygorystycznych wymogów mistrzowskiej imprezy.

Według Olkowicza drużyny są spodziewane w przygotowanych dla nich centrach pobytowych w dniach 2-3 czerwca. Za nimi zjadą przedstawiciele mediów, a 5 czerwca zainauguruje działalność międzynarodowe centrum nadawcze (IBS) w Warszawie.

Inne ważne daty to: 8 marca kiedy do Warszawy przyjadą przedstawiciele wszystkich finalistów, 20 kwietnia w podróż po Polsce ruszy Puchar Henri Delaunay’a. Trofeum, o które walczyć będą piłkarze, zagości nie tylko w miastach-gospodarzach, ale także w Krakowie, Katowicach i Łodzi. Natomiast 23 kwietnia zostaną zaprezentowane bilety. W kolejnych dniach wejściówki zostaną rozesłane do szczęśliwych nabywców.

– Wiemy, że to dość późno, ale chcieliśmy możliwie mocno utrudnić życie ewentualnym fałszerzom. Im mniej będą mieli czasu, by zapoznać się z zabezpieczeniami biletów tym lepiej – wyjaśnił Olkowicz.

Przedstawiciele obu krajów podkreślali także, że Euro 2012 to nie tylko wydarzenie sportowe, ale także o charakterze społecznym. W Polsce i na Ukrainie organizowane będą piłkarskie turnieje dla dzieci. Funkcjonuje program Szkoła bez przemocy, który ma wpoić uczniom zasady kulturalnego dopingu, a także m.in. tolerancji.

– Bardzo ważne jest, aby wszyscy ludzie poczuli się gospodarzami tej imprezy. Wtedy poczują się za nią współodpowiedzialni, a także zapewnią przyjeżdżającym z całej Europy kibicom niezapomnianą atmosferę – powiedział Herra.

Euro-2012 w Polsce i na Ukrainie rozpocznie się 8 czerwca. Mecz otwarcia odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie, a zagrają w nim drużyny Polski i Grecji. Finał zaplanowano na 1 lipca w Kijowie.

Źródło 

Reklamy

Euro 2012. „Baza w Krakowie może być samobójem”

100 dni przed rozpoczęciem Euro 2012 Anglicy mają obawy, że decyzja o zamieszkaniu w Krakowie odbije się negatywnie na grze ich reprezentacji. – Jedyne, co pozostawił po sobie trener Fabio Capello to konieczność dojazdów z Krakowa na Ukrainę – pisze „Guardian„.

Kilka tygodni temu temat poruszył The Independent„, a teraz podjął go „Guardian„. Gazeta przypomina, że Kraków na bazę wybrał Fabio Capello, były już selekcjoner reprezentacji. Capello nie czekał jednak na losowanie grup, tylko zdecydował, że jego piłkarze podczas Euro 2012 zamieszkają pod Wawelem.

Włoch argumentował, że w Krakowie zawodnicy będą blisko kibiców i skorzystają z rozrywek, które oferuje miasto. Szkoleniowiec nie chciał, by powtórzyła się sytuacja z mistrzostw świata w RPA w 2010 roku, kiedy Anglicy zamieszkali w położonym na uboczu Rustenburgu i – jego zdaniem – umierali z nudów. „Po odejściu Capello Angielska Federacja oświadczyła, że w stu procentach popiera wybór Włocha. Jednak gdzie indziej w Europie jego decyzja jest powszechnie uważana za niesłuszną, a do tego geograficznie w ogóle nieuzasadnioną” – czytamy w gazecie.

„Guardian” podkreśla, że Anglicy jako jedyni z grupy będą zmuszeni do długich i męczących podróży na mecze. „Jedyne, co pozostawił po sobie Capello to konieczność dojazdów na Ukrainę” – pisze gazeta. Ich rywale (Ukraina, Szwecja i Francja) nie mają tego problemu, bo wszyscy zdecydowali się zamieszkać na Ukrainie. Tymczasem Anglików czekają dwie wyprawy do Doniecka (około 3 tys. km w obie strony) i jedna do Kijowa (ponad półtora tysiąca km w obie strony). Co więcej, w Doniecku Anglicy z konieczności zostaną zakwaterowani w hotelu, który nie odpowiada ich standardom (jedyny pięciogwiazdkowy obiekt jest już zarezerwowany dla członków UEFA).

Zamieszkanie na Ukrainie oszczędziłoby zawodnikom nie tylko męczących dojazdów, ale także trenowania na obiekcie Hutnika (Anglicy musieli zdecydować się na ten stadion, bo obiekty Wisły i Cracovii zarezerwowali Holendrzy oraz Włosi), który odbiega od europejskich standardów. Mimo zapewnień władz Krakowa, że obiekt czwartoligowej drużyny będzie gotowy na przyjęcie Anglików, tamtejsi dziennikarze nie mogą zapomnieć o zdjęciach stadionu, które w grudniu opublikowała bulwarówka „The Sun” (wykonano je w trakcie remontu, więc Anglicy nazywali stadion gruzowiskiem).

Mam tylko nadzieję, że decyzja o zamieszkaniu w Krakowie nie wpłynie negatywnie na występ Anglików – powiedział gazecie Markijan Łubkiwski, który odpowiada na Ukrainie za przygotowania do turnieju.

Z kolei Borys Kolesnikow, ukraiński minister transportu dodał: – Może i jesteśmy państwem postkomunistycznym, ale infrastruktura sportowa jest u nas na najwyższym poziomie.

Źródło

%d blogerów lubi to: